Stopomania hiszpańska



Altea


Kilka lat temu w Portugalii zaczęła się moja przygoda z upamiętnianiem stóp na udeptywanym przeze mnie bruku. Ten rodzaj wyrazu, biorąc pod uwagę jego częstotliwość i niesłabnącą fascynację, z jaką się mu oddaję, można nazwać obsesją, pasją lub małym szaleństwem - wedle uznania. W szybkim czasie okazało się, że nie tylko portugalski bruk kryje w sobie urok wart najżarliwszego miłośnika wszelkich przyziemności. Hiszpania też ma drogi zupełnie godne polecenia. Z pewnością mniej charakterystyczne od swoich portugalskich koleżanek, nie tak oczywiste, nie tak bezpośrednio rzucające się w oczy, niemniej równie inspirujące, gdy się im przyjrzeć uważnie. Oto stopomania hiszpańska:



Granada




Alicante







Granada



Granada



Murcia



Murcia



Murcia



Nerja



Malaga



Granada, Alhambra



Sevilla



Pamplona




 

4 komentarze:

  1. W sumie w dziennikach z podróży nie ma zdjęć ani opisów ziemi, podłoża, chodników, wszyscy patrzą na ludzi, budowle, krajobraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to nieco łódzkie. W literaturze o Łodzi sprzed wieku ciągle zwraca się uwagę na bruk, a raczej na jego brak, czyli na wieczne błoto:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również lubię patrzeć, na czym opierają się moje stopy :) po raz pierwszy na bruk zwróciłam uwagę w Barcelonie :)
    a tak przy okazji.... zakochałam się w Twoim blogu :) genialny!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz, ja z Barcelony nie mam zdjęć bruku, ale to chyba w takim razie trzeba nadrobić.

    cieszę się ogromnie, że Ci się podoba :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger