zachód słońca nad oceanem


            Ziemia w Santiago się zatrzęsła, kiedy do miasta przybyły moje przyjaciółki. Nawet deszcz urzędujący tam od zawsze, przestał na kilka dni padać. Wszyscy byli pod ogromnym wrażeniem, a w szczególności pewien uprzejmy Hiszpan, który zabrał nas, cztery Polki, na wielką wyprawę wzdłuż Costa da Morte. Po długim czasie zdradził mi, że to powód do dumy jechać w samochodzie z czterema Polkami. Zakładamy, że to najprawdziwszy z komplementów. Wiadomo, że zdecydowanie więcej można zobaczyć, kiedy się jedzie z kimś, kto zna okolicę. Miałyśmy szczęście, posiadając na wyłączność takiego szofera. Tym bardziej, że szalenie miły to człowiek i do tego wyśmienity fotograf
          Tak więc wesoły samochodzik przemieszczał się przeróżnymi dróżkami, którymi rzadko porusza się normalny człowiek. Dotarł do wielu miejsc, których nazw już nawet spamiętać nie mogę, by na koniec zawieźć podróżników na zachód słońca nad oceanem. Niestety słońce na południowym-zachodzie bardzo wolno zachodzi. Chyba przywykło do tamtejszego trybu życia i nie zamierza być gorsze. Czekaliśmy zatem godzinę, dwie, może więcej, aż dopełni swego codziennego bytu na ziemi. Przecież nie wolno opuszczać słońca w tym decydującym momencie. Jak się okazało, Hiszpanie nie podzielają tego przekonania. Na kilka minut w to samo miejsce przyszła grupa ludzi, którzy postali, popatrzyli na ocean kilka minut i dosłownie w momencie, kiedy słońce uderzało swą krawędzią o taflę wody, odwrócili się i sobie poszli. Było to tak zadziwiające, że do tej pory wspominam to zajście. Choć w sumie potrafię zrozumieć potrzebę obcowania z pełnią, a nie z końcem i smutnym wrażeniem po całkowitym spełnieniu. Może to przypadłość polska czekać, aż wszystko się skończy, podczas gdy Hiszpanie, podobnie jak Don Juan, odchodzą wtedy, gdy jeszcze doświadcza się pełni, ale już przeczuwa się kres. Może...


foto by mdgast

foto by mdgast

foto by mdgast


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger