królestwo za taras na dachu


 
Alicante


          Czasem lubię czegoś komuś pozazdrościć. Nie za często, ale czasem lubię. Jedną z takich rzeczy jest taras na dachu. Wiecznie słoneczne regiony Hiszpanii potrafiły doskonale wykorzystać swoją oczywistą zaletą i w zupełnie naturalny sposób zaczęły przystosowywać dachy domów do pełnienia najprzyjemniejszej z możliwych funkcji. Adaptowane do celów siestowych dachy muszą oczywiście spełniać pewne warunki. Zdaje się, że nie ma ich zbyt wiele, grunt, by powierzchnia była płaska. Jeśli tak jest, Hiszpanów mało obchodzi, czy dach ten jest dachem małego domku na peryferiach czy dużego budynku w samym centrum miasta. W gruncie rzeczy każdy płaski dach może być tarasowym rajem. Niektóre przyozdobione są licznymi roślinami, niektórym jednak nadmiar słońca na to nie pozwala. Ale za to wtedy często budowane są na nich baseny.


Frigiliana


Ronda


         Północne regiony Półwyspu Iberyjskiego nie są już takimi szczęśliwcami (więc im nie zazdrościmy) i będąc zmuszone do borykania się ze swoim odwiecznym problemem - deszczem, nie komponują dachowych ogrodów. Na północy dachy zazwyczaj są spadziste, by woda mogla spokojnie spływać na ziemię. Owszem, czasem jacyś śmiałkowie kuszą się na zamieszkiwanie ostatniego piętra, ale raczej nie cieszą się nim zbyt długo.

          Będąc w Walencji, miałam przyjemność mieszkać na ostatnim piętrze bardzo wysokiego bloku. Oprócz tego, że widoki na okolice są niezwykle przyjemne, to jeszcze w otoczeniu kwiatów i słońca można robić sobie spacery po całym dachu, przeskakując tylko od czasu do czasu przez małe murki. Najprzyjemniejsza jednak była popołudniowa siesta i obiad w otoczeniu zieleni i z widokiem na roztaczającą się panoramę Walencji. Nie chciało mi się schodzić z leżaka. Dopiero kiedy słońce zbyt mocno zaczęło mnie przypiekać, udałam się do bardziej zacienionego zakątka.


Valencia

 

8 komentarzy:

  1. mmmmm... :).
    znajomy znajomego z Toledo miał taras z widokiem na katedrę. coś niesamowitego :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Znajomi znajomych to fajna sprawa. Zawsze można się dzięki nim znaleźć w ciekawym miejscu. Mi się zdarzyło widzieć tak Alhambrę. Piękne też są widoki z okien wysokiego budynku lub domku na jakimś wzniesieniu. Tak dane mi było podziwiać katedrę z Santiago, zamek Świętej Barbary w Alicante. Cudownie tak siedzieć na tarasie lub w otwartym oknie w środku ciepłej nocy... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O zdecydowanie :). Ja z Santander miałam z tarasu widok na morze podczas obiadu, a w Salamance nocą ukazała mi się cała katedra z balkonu na jedenastym piętrze. Fajnie tak na wysokościach :).

    OdpowiedzUsuń
  4. To swoją drogą świetny pomysł na cykl zdjęć:) Ale trochę trudny do zrealizowania. Muszę jednak nad tym pomyśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma rzeczy niemożliwych ;). Pomysł jak najbardziej guay! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysłów mam strasznie dużo:) Pomysły to moja specjalność ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oh tak.. taki taras na dachu :D

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger