5 komentarzy:

  1. No właśnie już, dlatego nieco zaniedbałam wpisy. Za kilka godzin Hiszpania! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haaaaaaaa! Pasalo bien! Zazdroszczę (pozytywnie oczywiście)! Będę o Tobie myśleć w te mroźne przedpołudnia w biurze... i nieco mniej zimne popołudnia także ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutaj wcale nie jest tak gorąco, chociaż sjesty na tarasie się robi nawet w lutym:)

    OdpowiedzUsuń

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

W stronę Marrakeszu

Jerozolima wyzwolona

Stambuł. Wspomnienia i miasto

Moskwa (bez Pietuszek)

Niebo nad Saharą

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger