Pochłonięci lekturą


          Jedną z czynności, które najbardziej mnie fascynują, jest czytanie. Jednak to lektura w swym najprostszym wydaniu wzrusza mnie najbardziej.
          W zeszłą sobotę w Murcji przechadzając się słonecznymi ulicami, napotykałam ludzi (nie)zwykłych. Szukałam natchnienia w churros, a otrzymałam coś znacznie ważniejszego: prostotę lektury.
      Między kolejnymi podreptywaniami spędziłam czas jakiś na przyglądaniu się kobiecie czytającej u bram katedry. Nie mogłam oderwać wzroku od tej fascynującej postaci, siedzącej na całym swoim dobytku, pochłoniętej lekturą. Wahałam się, czy podejść, co zrobić, co powiedzieć, jak dać odrobinę swojego czasu i uwagi. Znacie z pewnością ten rodzaj niepokoju, pewnego rodzaju niezaspokojenia, lęku pomieszanego z  pobudzeniem. Jest to uczucie towarzyszące wszelkiemu działaniu, którego skutków nie można w żaden sposób przewidzieć. Wreszcie odważyłam się. Wstałam, wzięłam talerzyk z churros i podeszłam do tej staruszki, podając słodkość wraz z niezbędnymi serwetkami. Zapytałam, co czyta. Wskazała palcem ku górze. Biblię - powiedziała. Szybko znalazłyśmy wspólne słowo z naszych języków: blisko. Blisko bowiem jest z Polski do Bułgarii. A jednak tak daleko od tego blisko się spotkałyśmy.



Murcia


          Po tym pięknym spotkaniu ruszyłam w dalszą drogę. Okazało się, że takich ludzi jest więcej, że ulice pełne są niezwykłych postaci, których widok wywołuje refleksję.



Murcia


  

8 komentarzy:

  1. A może Autorka bloga :) otworzyłaby swoją listę hiszpańskich/ lub hiszpańskiego autorstwa/ książek nie do pominięcia ?
    Byłabym pierwszą zainteresowaną i z pewnością nie ostatnią ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Tak! Widok coraz rzadziej spotykany! Ja tez lubie czytac.....pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wpis, cieszę się, że nie zabrakło Ci odwagi aby podejść, mi zwykle brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, co jakiś czas mówię o jakimś autorze, wplątuję cytat, myśl... ale pomyślę nad dłuższą listą:)

    Zazwyczaj brakuje odwagi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pocieszające, w Polsce to wciąż widok sporadyczny. Może dlatego, że metro u nas nie za bardzo, a przecież w nim się najlepiej czyta, a nasza pogoda też jakoś nie zachęca do lektury na powietrzu ;)
    A na poważnie, ostatnie badania mówią, że bodajże 56 proc. Polaków nic nie czyta. W ogóle nic, nawet poradników. Metro w każdym mieście i lepsza pogoda pewnie by nam więc nie pomogły...

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, i już w związku z wynikami tych badań powstała grupa na FB: cały FB czyta. Zobaczymy:)

    Ale u nas wszyscy czytają przed snem pod pierzyną z kubkiem gorącej herbaty w dłoni:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie...tak posiedzieć na świeżym powietrzu i poczytać jakąś przyjemną lekturkę... o tak...
    ciekawe zdjęcia i inspirujący wpis..
    :)
    Co do listy, tez jestem : Za :)

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger