Hiszpania – miłość do życia, zdziwieniu nigdy nie będzie końca




Granada / 2011



Skąd miłość do Hiszpanii? Odpowiem tekstem, który napisałam kilka dni temu. To nic, że znów przytoczę słowa Nootebooma. Lubię wracać do tekstów, do zdań, do myśli, które już kiedyś wypowiedziałam, które już gdzieś kiedyś pomyślałam lub przytoczyłam.

Słońca, szaleństwa, obłędu, walki, krwi, wina w przypadku Hiszpanii nie można rozpatrywać tylko w kontekście spłyconych stereotypów. Trzeba zagłębić się w meandry zawiłej historii tego kraju, zbłądzić z turystycznych szlaków, zetrzeć sobie nogi do krwi pielgrzymując do grobu św. Jakuba, przejechać rowerem Półwysep Iberyjski w 40-stopniowym upale...



Zaragoza, El Palacio de La Aljafería, ornamenty arabskie



O atrakcyjności Hiszpanii nie świadczy radość jej mieszkańców, ani słoneczna pogoda, ale wewnętrzna różnorodność, która miażdży wszelkie utarte wyobrażenia. Hiszpania eksploduje swoją dziwacznością, stanowi mieszankę wielu kultur, zarówno historycznie, jak i współcześnie. Zimna celtycka Północ walczy z gorącym temperamentem Południa. Na ruinach Cesarstwa Rzymskiego Hiszpania zbudowała meczety i synagogi, by następnie zamienić je w chrześcijańskie kościoły. Tutaj w piekielnym słońcu dostają obłędu literaccy bohaterowie: Don Juan zaspokaja żądze, Don Kichot spełnia swoje marzenia, Carmen uwodzi. W falującym od upału powietrzu snują się niezwykłe historie. Szaleńcze pożądanie hamuje pruderyjność patriarchalnych obyczajów. Mięsista namiętność splata się z mistycznymi doznaniami. Religijny fanatyzm mieszka po sąsiedztwie z libertynizmem. Wielcy Królowie obejmują panowanie nad połową kolonialnego świata. Pod hiszpańskim niebem toczą się boje o dominację i wpływy. Krew leje się nie tylko podczas corridy, ale i pod sprawnymi rękoma Wielkiej Inkwizycji. Okrucieństwa wojny widnieją nie tylko na mistrzowskich płótnach. Wyobraźnia nigdzie nie kwitnie lepiej. Ornamentyka architektury nie ustępuje ozdobności stylu. Genialne umysły rozsławiają kolejne miasta: na chwałę Boga i człowieka. Hiszpania jest królewska, dyktatorska i demokratyczna. Wprowadza ostre zakazy i przoduje w swobodach obywatelskich. Jest wielkomiejska i zaściankowa. Jest waleczna, honorowa, entuzjastyczna i rozleniwiona.




Alicante, azulejos



Jest też smakowita. Z gracją i jednocześnie z wielką chaotycznością oddaje się licznym degustacjom. Subtelnie nabija małe kąski tapas i pinchos na wykałaczki, by z ogromną zachłannością i wyuzdaniem pożreć kawał szynki (jamón). Do tego zamoczy podłużne churros w gorącej czekoladzie i popije czerwonym winem lub orzeźwiającą sangríą. Będzie umierać od żaru i przechadzać się co dzień w deszczu. Będzie biesiadować i odpoczywać. Tańczyć i wachlować się w chłodnym patio w samo południe. Sjesta i fiesta. Gorące rytmy hiszpańskiej gitary i rzewne, dogłębnie smutne nuty flamenco.




Cartagena, tapas



Cees Nooteboom, w swej książce „Drogi do Santiago" pisze:

„Hiszpania jest brutalna, anarchistyczna, egocentryczna, okrutna. Hiszpania jest gotowa za głupstwo założyć sobie stryczek na szyję. Jest chaotyczna, marzycielska; jest irracjonalna. Zdobyła świat i nie wiedziała, co z tym począć; tkwi w swojej średniowiecznej, arabskiej, żydowskiej i chrześcijańskiej przeszłości, rozłożona wraz ze swymi upartymi miastami wśród niekończących się pustych przestrzeni jak kontynent, który jest złączony z Europą, a Europą nie jest. Ten, kto przemierzył tylko utarte szlaki, nie zna Hiszpanii. Kto nie próbował zabłądzić w labiryntowym całokształcie jej historii, nie wie, po jakim kraju się porusza. To miłość do życia, zdziwieniu nigdy nie będzie końca".

Podróżniczemu zdziwieniu również nigdy nie będzie końca. Mojemu zdziwieniu, mam nadzieję, też.



Frigiliana / 2010




4 komentarze:

  1. A ja nie lubie odpowiadac na pytanie DLACZEGO PORTUGALIA. Troche to dla mnie zbyt osobiste, troche mnie sama czasem zaskakuje. To sie czuje w sercu i nie mam sensownej odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, w sumie w każdym poście ujawniam, dlaczego. Ale czasem można spróbować coś zwerbalizować.

    Ach, ta Portugalia! Ją kocham miłością pozawerbalną:)

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger