Szaleństwo królowej



Joanna I Kastylijska



Z miłości najtrwalej szaleje się w Hiszpanii. W fermencie iberyjskiego powietrza czai się obłęd. Nie ma żadnego rozumu, który by okiełznał żywioł namiętności każący przemierzać połacie ziemi w poszukiwaniu ukojenia. I nie mówię dziś o słynnym (o)błędnym rycerzu, ani o innych postaciach z dna liter. Dziś mówię o kobiecie - córce potężnych i fanatycznych Królów Katolickich. Mówię o kobiecie, która z miłości rodziła jedno dziecko po drugim, która z zazdrości popadła w obłęd i która w pasji nocami wiozła gnijące ciało swego ukochanego z Burgos aż po Granadę. Ciało coraz bardziej cuchnęło i nic nie mogło powstrzymać rozkładu. Ale było to ciało Filipa. Tego, któremu dano przydomek Piękny. Tak. To, co woziła ze sobą Joanna, to szczątki Felipe I de Habsburgo, zwanego Hermoso. Felipe El Hermoso...




Felipe y Juana: El Hermoso y La Loca



Właśnie dziś o niej pomyślałam, bo któż bardziej cierpiał po śmierci bliskiej osoby? Któż za cenę piętna szaleństwa wśród sobie współczesnych i potomnych pochował swego pięknego niewiernego męża setki kilometrów od miejsca jego śmierci? Dla kogo jest ten dzień, jak nie dla tej, która Święto Zmarłych miała każdego dnia, przez kolejnych pięćdziesiąt lat? Juana la Loca (Joanna Szalona) zapisała się w historii jako ta, która z miłości postradała zmysły. I mimo że w rodzinach królewskich często odnotowywano choroby psychiczne, jako skutek niemieszania krwi, dla Joanny jako dla królowej na dworze kąsających żmij szaleństwo to brzemię nie do udźwignięcia. Jako dla kobiety ból nie do ukojenia. Na szczęście Juana może już spać spokojnie, bo dała inspirację wielu artystom. Powstały dramaty, opery i filmy. Wszystkie współczujące wraz z nieszczęsną królową.

Cierpieniu Joannie I Kastylijskiej nie mógł przyglądać się także pewien polski pisarz, więc pospieszył jej z pomocą, delegując w podróż z Burgos do Granady jednego z największych uwodzicieli wszech czasów. Zarówno dla doñy Juany, jak i dla don Juana była to ogromna szansa. Bo kto mógł lepiej ukoić zbolałe serce i umartwione ciało niż sam Don Juan?A o tym przeczytacie w książce Andrzeja Barta Don Juan raz jeszcze.

   

18 komentarzy:

  1. Nie znałam tej historii mówiąc szczerze. Poczytam dziś, bo mnie zianteresowanac i postaram się zdobyć gdzieś ten film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajko, film jest na YT. Cały, ale po hiszpańsku. No i jakość nie jest za dobra, ale da się obejrzeć:)

      Usuń
    2. żebym ja jeszcze hiszpański znała... ;)

      Usuń
    3. Ale przez analogię do portugalskiego sporo zrozumiesz;)

      Usuń
  2. Mam zaszczyt poinformowac ze ten blog zostal nominowany w Liebster Blog Award :) http://marakeszpopolsku.blogspot.com/2012/11/mila-niespodzianka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko,
      to duże wyróżnienie dla mnie. Dziękuję. Mam nadzieję, że ta nagroda podniesie moją - ostatnio osłabłą - aktywność.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia!

      Usuń
  3. Czytałam o Joannie Szalonej, nie wiem sama ile w tym rzeczywistego szaleństwa z miłości, ile szaleństwa w ogóle i ile wpływu współczesnych. Pewnie trochę wszystkiego. Dzięki za przypomnienie jej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mitach nigdy nie chodzi o rzeczywistość. Moc ich tkwi w przekorności tego, co nią nazywamy...

      Usuń
  4. Hmm... od miłości do szaleństwa faktycznie niedaleka droga. Trzeba jednak umieć ujarzmić uczucia i nie popadać w skrajności. Jestem tu pierwszy raz, muszę przyznać, że fajnie się czyta Twoje wpisy. Przy okazji zapraszam też do mnie: Szepty Szcześcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zupełnie nie hiszpańskie z ducha. Otóż trzeba popadać w szaleństwo, trzeba dotykać skrajności! Bez tego nie byłoby ani Joanny Szalonej, ani Don Kichota, ani - w konsekwencji - naszej fascynacji Hiszpanią :)

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc nie znałem do tej pory tej historii,także bardzo dziękuję, że mi ją przybliżyłaś. Osobiście uważam, że kto nie szalał z miłości ten mało wie o życiu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo, czy szaleństwo Joanny było prawdziwe, czy tylko wykorzystano jej wrażliwość do rozgrywek politycznych. Warto jednak pamiętać piękne aspekty tej historii (nawet jeśli jakoś przekłamane:)

      Usuń
  6. Bardzo interesujący tekst...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam kiedyś książkę "Joanna Szalona". Smutne miała życie. Odniosłam wrażenie, że trochę ją w to szaleństwo "wpakowano", bo dla wielu była niewygodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już się nie dowiemy, co stało za jej przydomkiem - tak, jak wielu wielu spraw z historii...

      Usuń

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger