Smakować życie i świat



Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy każdy ma takie miejsce i taki język, na jakie zasłużył, nie mi osądzać.

Moja opowieść nie ma początku, ani końca. Jest w wiecznym środku. Nigdy też nie znalazła celu, chociaż ponoć zasadą każdej historii jest puenta. Moja opowieść się toczy, czasem płynie, sunie, unosi się, a czasem zwyczajnie siada, osiada, upada i tonie. I myślę sobie, że w jakiejś mierze właśnie to skupienie na zawsze obecnych doznaniach i niewychodzenie za daleko w przyszłość, ani za daleko w przeszłość stanowi jej sedno. Kluczem jest przyjemność.



Cafe / Catania, Sicilia, Italia / February 2017



Smakowanie życia i świata. Prostota znaczeń. Mimo całego skomplikowania, wieloznaczności, relatywizmu, wszelkich niuansów, niedopowiedzeń, subtelności i złożoności sensów napotykanych w podróży to właśnie w prostym zachwycie, w prostocie przyjemności, a raczej w nieustającym jej poszukiwaniu, kryje się odpowiedź na pytanie: po co w ciągłym niepokoju, tętencie duszy, tupocie myśli i drżeniu ciała udaję się w kolejną drogę. Najczęściej niestety tylko palcem po mapie. 

To tych z gruntu oczywistych przemyśleń skłonił mnie piękny komentarz użytkowniczki Halaho do zdjęcia, które wykonałam podczas ostatniej podróży i zamieściłam na portalu globtroter.pl: "Jakoś tak wracam co jakiś czas do tej fotki :) Podoba mi się prostota i symbolika - świadomie smakować życie i świat... A że się nie nasycimy... no cóż, apetyt wzrośnie :)". 

Przyjemność płynąca ze świadomego smakowania życia i świata. I wieczne nienasycenie. To uczucie, które każe postawić jeszcze jeden krok, przeczytać jeszcze jedną książkę, kupić jeszcze jeden bilet, zrobić jeszcze jedno zdjęcie, wypić tę najlepszą z możliwych filiżankę kawy i pomyśleć, że gdzieś jeszcze są równie dobre kawy. A może i lepsze...

Gdyby przyszło mi zawsze jeść pełną łyżką do syta i pić wielkie kubki kawy, zamiast smakować esencji z tych małych, pewnie szybko bym się przejadła, rozrosła i więcej nie wstała. Tylko niedosyt czyni ciągle gotowymi do drogi.


4 komentarze:

  1. Zdjęcie jest takie ładne, że aż kliknąłem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm! To żałuję, że tylko to jedno;) Dzięki serdeczne i oby więcej ładnych zdjęciach wartych kliknięcia!

      Usuń

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger