Konkurs, konkurs / ajaj!




Baku, Azerbaijan / July 2017



Zgłosiłam kilka swoich fotografii do konkursu National Geographic i Cyfrowy Polsat. Nie wiem, czy wybór padł na najlepsze kadry, ale te wydały mi się warte największej uwagi. To powyższe zdjęcie darzę szczególnym uczuciem. Pokazuje ono wartości, które są mi bliskie, dlatego nadałam mu tytuł: Bądź, jaka chcesz. Noś, co chcesz. Twoje życie, twój wybór. Oczywiście zachęcam do głosowania, a na zachętę i w podziękowaniu przesyłam wielkie     

Zdjęcie zrobiłam przed Centrum Kulturalnym Hejdara Alijewa, czyli jednym z najbardziej imponujących dzieł architektury ostatnich lat projektu Zaha Hahid Architecs. Ten budynek jest kobietą - zwiewny, delikatny, lecz krągły, pozbawiony ostrych kształtów. Jednocześnie pełen charakteru, klasy, elegancji i wytchnienia... od letniego kaukaskiego upału. Stanowi dumę Azerbejdżanu, który wysuwa się na czoło transformacji krajów postsowieckich. Cieszę się, że dopełniłam swojej podróży po tym zakątku świata i udało mi się zobaczyć Gruzję, Armenię i Azerbejdżan. Baku zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych stolic Zakaukazia. Mnie zaskoczyło swoją różnorodnością i kontrastowością. Na pierwszy rzut oka nowoczesne, błyszczące, szklane niczym domy marzeń z Przedwiośnia - złośliwcy mówią, że to drugi Dubaj, nie chcąc pamiętać, że to tereny z najstarszymi śladami człowieka na świecie. Co jednak stanowi o prawdziwym pięknie tego miejsca, to wielowiekowa tradycja, bogata kultura, którą w Centrum Alijewa bardzo się chlubią. Mimo propagandowego rysu wystawy są absolutnie warte zobaczenia.

Ekspozycje podkreślają tolerancję i otwartość Azerbejdżanu na inne kultury oraz światłe podejście do emancypacji kobiet. Dlatego to zdjęcie wydaje mi się mieć sporo siły i prawdy o obecnym wizerunku Baku. Azerbejdżan szczyci się tym, że jest najbardziej liberalnym krajem islamskim. W centrum miasta postawiono pomnik przeciętnej mieszkanki stolicy, czyli dziewczyny w dżinsach i topie z odkrytym brzuchem. Sami mieszkańcy (których poznałam i których o to pytałam) mówią, że łatwo odróżnić Azerki od arabskich przybyszek np. z Iranu czy Arabii Saudyjskiej, bo głównie to turyści noszą chusty, burki, hidżaby. Teraz na ulicach Baku jest ich sporo, bo ostatnio znacznie uproszczono procedury wizowe i do Azerbejdżanu przybywa coraz więcej spragnionych wolności ludzi z braterskich krajów muzułmańskich.

Takiego Baku doświadczyłam i taki obraz będę ze sobą nosić przez długi czas, jeśli jakaś sytuacja czy doświadczenie tego nie zweryfikują. Nie mogę wypowiadać się za cały naród, bo zawsze jestem tylko przybyszem, który przez kilka dni błąka się po obcym mieście, obserwuje i w jakimś sensie dokumentuje lokalne życie. W Baku udało mi się jednak porozmawiać z kilkoma Azerami z totalnie różnych grup społecznych i z tego wszystkiego zrodziły się powyższe słowa. 


A wracając do konkursu, podpowiem, że pozostałe moje zdjęcia znajdziecie pod tymi linkami:



2 komentarze:

  1. Nie wiem czy Nat Geo dało jakąś nagrodę, ale ja daję. Zdjęcie tytułowe jest świetne, lakoniczne i ma bardzo dobrą kompozycję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie słowa zawsze motywują. Muszę sprawdzić wyniki.

      Usuń

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

Smakować życie i świat

Od dawna szukam klucza do swojej opowieści. Nie można opowiadać czyimś językiem, tak samo jak nie da się być na czyimś miejscu. A czy ka...

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger