września 25, 2018

Odessa (Одеса, Odesa) | Ukraine (Україна, Ukrajina, Ukraina)


Odessa, Ukraine | August 2018

Chodząc ocienionymi ulicami Odessy, można mieć wrażenie, że to kraj szczęśliwości. Błogi spokój o każdej porze dnia i być może nocy. Pogodne twarze, matki z wózkami, biegające dzieci, świetne restauracje i kawiarnie pełne klientów, na głównych placach anielscy mimowie, wieczorem uliczne koncerty. Życie w tym ważnym mieście portowym wydaje się płynąć dostatnio. Błogości dodają świeże mule z Morza Czarnego i cudowne wielkie drzewa, dające tak upragnione schronienie przed letnim skwarem.

września 23, 2018

Ephesus (Ἔφεσος, Ephesos, Efez, Efes) | Türkiye (Turkey, Turcja)


Ephesus, Turkey, Library of Celsus | July 2018

W Efezie, ponoć najlepiej zachowanym starożytnym mieście basenu Morza Śródziemnego, najbardziej imponujące są dwie budowle: mogący pomieścić nawet 30 tysięcy widzów teatr oraz biblioteka rzymskiego gubernatora Azji Mniejszej, Celsusa Polemaenusa.

Biblioteki Celsusa strzegą Cztery Cnoty: Sofia (Mądrość), Arete (Dzielność), Episteme (Wiedza) oraz Ennoia (Myśl). Jak widać, dwie z nich straciły już głowy. Jeśli chodzi o antyczne miasta Grecji czy Rzymu zawsze zastanawia mnie, co jest piękniejsze: ruiny czy pierwotny kształt, który można oglądać na rekonstrukcjach. Tutaj zobaczycie, jak najprawdopodobniej wyglądała Biblioteka Celsusa.

września 21, 2018

Albanian lanscapes | Albania (Shqipëria)




Dość ironiczne ze strony losu, że, mając chorobę lokomocyjną, tak maniakalnie chcę podróżować. Oczywiście nie podejrzewam u siebie skłonności masochistycznych, ale nigdy nic nie wiadomo.
Na pewno nie lubię latać samolotami. Jak tylko usiądę na swoim fotelu, staram się natychmiast zasnąć. Przypuszczam, że masę pięknych widoków przespałam w ten sposób. 

Autobusy do najprzyjemniejszych pod tym względem też nie należą, ale nie przeszkadza mi to godzinami gapić się przez szybę. Oczywiście, gdy to, co za oknem, na mój wysiłek zasługuje. A krajobrazy Albanii zasługiwały. Niewielkie odległości w tym kraju pokonuje się długie godziny. Można więc oczy dobrze nasycić.

września 17, 2018

Sofia (София) | Bulgaria (България, Bułgaria)




Ostatnia stolica Bałkanów wzięta przeze mnie fotograficznie. Z zachwytem spoglądam na pomnik mądrej Sofii ze złotym torsem, w seksownej kobiecej sukni. I dopiero w tej chwili uświadamiam sobie, dlaczego to właśnie w tym mieście kupiłam aż trzy sukienki - jedyne rzeczy podczas całej podróży. Wszystkie wcześniejsze monumenty kobiet, które widziałam, rzeźbione były grubym dłutem: Matka Gruzja, Matka Armenia, Matka Ukraina... Tylko ta jedna ma w sobie subtelność i siłę wynikającą z czegoś więcej niż solidna postura.

września 12, 2018

Reykjavík | Ísland (Iceland, Islandia)


Reykjavík, Iceland | May 2018

Opuściliśmy Reykjavík, a ponieważ nie mogliśmy jechać do Meksyku, jak porządni hippisi, objechać ten kraj od południa, uznaliśmy, że zrobimy to na Islandii, zaliczając po drodze wioski. Mogliśmy pójść, dokądkolwiek zapragęliśmy. Chcieliśmy poznawać nowych ludzi, nowe środowiska, uzyskać tożsamość i zdobyć nowe doświadczenia. Nie wiedzieliśmy kompletnie nic o Islandii, dopóki nie opuściliśmy Reykjavíku. Tego kraju nie da się poznać, czytając tylko książki.

Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii
Berenika Lenard i Piotr Mikołajczak, IceStory

września 12, 2018

PATRONS | PATRONITE | taken from travel


PATRONITE | taken from travel | agnieszka cytacka

Podjęłam poważną i odważną kobiecą decyzję – podróżuję (głównie solo), uwieczniam w kadrach Świat, a efektami dzielę się na tym blogu. Takie było moje marzenie, o które postanowiłam zawalczyć. Zobacz, jak mi idzie i jeśli uznasz, że warto mnie w tym wesprzeć – zrób to!
Teraz jest to możliwe dzięki platformie PATRONITE, na której założyłam swój profil. Od wczorajszej publikacji przybyło mi już dwóch Darczyńców. Możesz do nich dołączyć, a zdjęcie, które dla Ciebie wybiorę, ze specjalną dedykacją pojawi się tutaj:

września 09, 2018

Şirince | Türkiye (Turkey, Turcja)


Şirince, Turkey | July 2018

Jak dowiedli starożytni Grecy, jedna litera ratuje życie. A przynajmniej zmienia znaczenia na tyle, by móc uchronić się przed inwazją nieprzyjaciela. Według legendy wyzwolony grecki niewolnik osiedlił się niedaleko Efezu. Na tyle jednak daleko i wysoko, by innym nie chciało się podążać w jego ślady. Co więcej, był on na tyle przezorny, by nazwać swój nowy dom Çirkince, co po turecku znaczy brzydki. Mówi się, że miało to odstraszać wrogów, ale czy nie jest prawdopodobnym, że to tylko kwestia złej wymowy, bo wystarczyło zamienić pierwszą literę, by wioskę nazwać piękną - Şirince? Tak też uczynili Turcy na początku XX wieku, oficjalnie nadając miejscu przyjemną aurę.

Bez względu na słowa do wioski ciągną tłumy turystów, by skosztować lokalnych specjałów - szczególnie owocowego wina. A trzeba wiedzieć, że miłośnicy winnej latorośli nie powinni oczekiwać w Turcji raju. Dlatego cieszy podtrzymanie greckiej tradycji i wytwarzanie tego trunku na osmańskiej ziemi. Największe oblężenie Şirince przeżyło w 2012 roku, kiedy wierzący w Apokalipsę Majów szukali tutaj schronienia przed nadchodzącym końcem świata. Być może przepowiednia sprawdziła się, bo w 2018 roku wioska nadal przyjmuje wędrowców, goszcząc ich tym, co kuchnia na najlepszego. Jak zobaczycie poniżej, ja poprzestałam na tureckiej herbacie i kawie, które podawane są tutaj w tradycyjne, trudny do oparcia się sposób.

września 07, 2018

Butuceni (Butuceny, Botuszany) | Moldova (Молдавия, Mołdawia)


Butuceni, Moldova | August 2018


Przeglądam zdjęcia z wyprawy do mołdawskiej wsi Butuceni i jestem załamana, że mam ich tak stosunkowo niewiele. Szkoda wielka, bo będąca przed drugim rozbiorem w granicach Rzeczpospolitej wioska Botuszany jest wyjątkowo urokliwa. Ale zawsze powtarzam, nie można mieć wszystkiego: albo robisz zdjęcia, albo upajasz się winem. Zdjęć z winem nie publikuję, bo chyba ich nie zrobiłam:)

września 06, 2018

Prishtina (Prishtinë, Приштина, Priština, Prisztina) | Kosovo (Kosova, Kosovë, Косово, Kosowo)


Prishtina, Kosovo | July 2018

Tak, życie bywa piękne. Szczególnie wtedy, gdy odwiedzam(y) nowe miejsca. Takim było dla mnie Kosowo. Wcześniej kojarzyło mi się głównie z wojną oraz terytorium spornym, do którego można wjechać, ale już tą samą drogą nie da się wrócić. Przywitał mnie kraj spokojny i piękny, z nowoczesnym acz cichym sznytem stolicy, z nieziemskim jedzeniem, najlepszymi hostelami i nieproporcjonalnie niewielką ilością rzeczy do zobaczenia.

Do najważniejszego miejsca w Prisztinie podchodziłam dwa razy. Niestety budynek Biblioteki Narodowej twardo bronił do siebie dostępu. Raz trwały przygotowania do wielkiego koncertu na placu przed, następnego dnia kręcono na jej schodach film. Być może następnego razu nie będzie - nie zawsze możemy liczyć na trzy podejścia. Zapraszam jednak do obejrzenia mojej fotorelacji z kosowskiej stolicy.

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger