about

Co prawda, zdjęcia nie zastąpią słów, lecz ratują przed ich brakiem.
Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie


Sofia, Bulgaria / July 2018




Wyruszamy w kosmos, przygotowani na wszystko: na samotność, walkę, męczeństwo i śmierć. Ze skromności nie wypowiadamy tego głośno, ale myślimy sobie czasem, że jesteśmy wspaniali. Tymczasem nasza gotowość okazuje się pozą. Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster.

We are setting out for the universe, prepared for anything: loneliness, fight, martyrdom and death. Out of modesty, we do not say it loudly, but sometimes we think that we are amazing. Whereas our readiness is just a sham. We do not want to reach the universe, we just want to expand the earth up to the universe. Some planets should be deserts like the Sahara, others full of ice like the poles, and others tropical like the Brazilian jungle. We are not looking for anybody else but humans. We do not need other worlds. We need mirror reflections.

Wojciech Kościelniak, Cyberiada




Tel Aviv, Israel / August 2017



I haven't been everywhere. But it is on my list. In Susan Sontag's words I find my need to pass through the world and life in both – passing and profound – ways. Being everywhere in every kind of human experience. Changing places and positions, most feelings, thoughts, tastes and touches. Sometimes I manage to see only a surface of the thing, but many times I go farther and deeper. I need a travel in every possible dimension. Here you won't find nothing extreme, only a simple pleasure of travelling and taking photos.




Istanbul, Turkey / July 2017



Zapraszam do mojego świata obrazów, czyli fotografii zdjętych w podróży. Może nawet lepiej byłoby powiedzieć: fotograficznych momentów zabranych podróżowaniu, czyli taken from travel. Bo blog ten jest efektem wyrwania czasu (z) podróży, który przecież można było poświęcić na mocniejsze bycie i odczuwanie bez pośrednictwa obiektywu. Tak często obecnie zarzuca się podróżnikom/turystom brak prawdziwej kontemplacji miejsca. A jednak moje doświadczenie drogi dzielone jest między obecność a chwytanie obrazów. Pytanie, co i w jakiej formie pozostaje w naszej pamięci. Ostatnio ukułam termin oddający doskonale to, w jaki sposób rzeczywistość do mnie dociera i jak zostaje. To ażurowa pamięć. Pamięć, która mniej lub bardziej dobrowolnie selekcjonuje, która dopuszcza do siebie tylko fragmenty, która nadaje znaczenie drobiazgom, która ulatuje. Taki również jest ten blog – pełen prześwitów.




Lviv, Ukraine / August 2018



Tutaj nie znajdziecie poradnika, bo – cytując Wiesława Myśliwskiego:

Nikomu nie udzielam rad, nie lubię moralizować. To tak jak z sensem życia. Nie uznaję pytań o sens życia. Sens życia każdy człowiek musi sam dla siebie znaleźć. Ogólne recepty tchną ideologią, a ja nie cierpię wszelkich ideologii, nie cierpię pouczania młodych. Musimy mieć silną wolę, żeby się nie poddawać temu, co inni chcą nam narzucić. Musimy być wolni wewnętrznie. Bez wolności wewnętrznej nie ma wolnych ludzi.

Ale możecie tu znaleźć inspirację do tego, by podejmować wyzwania, bo przecież każdy może. Nie warto czekać na odpowiedni moment, bo taki rzadko przychodzi. Nie warto też czekać na odpowiednią osobę, bo co, jeśli taka się nie pojawi? Ja po prostu podróżuję. W każdej wolnej chwili, mimo pełnoetatowej pracy. Sama, na opak, przez bliższy lub dalszy świat. I maniakalnie robię zdjęcia, którymi się tutaj dzielę.

Ponadto cały czas szukam swojego języka, narracji własnej opowieści. Błądzę, zawracam, poddaję się, pędzę na złamanie karku, podskakuję z radości, płaczę z niemocy. I czasem coś mnie inspiruje. Piszę o tym tutaj.



takenfromtravel@gmail.com



Tbilisi, Georgia / May 2016

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każda reakcja w ramach elegancji, dystynkcji i klasy mile widziana.

Copyright © 2014 taken from travel , Blogger